Cztery dni temu pomyślałam sobie, że skoro i tak nie idę do szkoły to zrobię warkoczyki ( a, że jeszcze nie próbowałam to się bałam jak wyjdą ) mam długie i gęste włosy.
Pletłam je dobra 2 godziny wszystkich wyszło mi 34. Gdy rano wstałam to od razu po pędziłam na łazienki przed lustro i zaczęłam je rozplątywać. Dobra wzięłam szczotkę i to wszystko rozczesałam, o masakra. Mama stwierdziła, że to jest z tego wyszła jedna szopa. Heheh dobrze, że nie szłam do szkoły, bo ciężko by to było wyprostować :D. Ale na piątek też przygotowałam taką zabawę tylko, że z papilotami. Ciekawe jak wyjdą,
muszę kończyć i odrobić fizę nie znoszę jej. PApapa pozdrawiam i życzę miłego dnia :*
Autor : Olka
dawaj dużo postów !! :D
OdpowiedzUsuńŚwietny blog ;3
OdpowiedzUsuńObserwuję ;>
Wpadnij czasem ---> http://klaudia-live-my-life.blogspot.com
Ja tu WPADŁAM I DODAŁAM SIĘ DO OBSERWATORÓW jeżeli czytasz komentarze to mamy dla ciebie propozycje (JA CZYLI YORKA I MOJA PRZYJACIÓŁKA DARAJA) PROWADZIMY OCENIALNIE WPADNIJ I ZGŁOŚ SIĘ :
OdpowiedzUsuńhttp://the-blogging-world.blogspot.com/
zdecydowanie dziewczyna z prawej:)
OdpowiedzUsuńwww.missdzejni.blogspot.com
Dokładnie, dziewczyna z prawej rządzi ! :)
OdpowiedzUsuń+ dodaję do obserwacji i liczę na rewanż.
Ja lubię czasem zrobić sobie taką szopę na głowie, ale faktem jest też, ze lubię zwracać na siebie uwage:) aspoleczni.blogspot.com
OdpowiedzUsuńszopa... no fajnie, idź tak do szkoły, a do tego załóż te legginsy we wzorki, idealny komplet, na pewno nikt nie będzie się śmiał :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam- Maciek :P
Mi najlepsze loki wychodza prostownicą :)
OdpowiedzUsuńmoże nie potrzebnie rozczesywałaś i przez to wyszła taka szopa. świetny blog ;)
OdpowiedzUsuńmbmalie.blogspot.com